Do widzenia Emilko!

Kochana Emilko, to na pewno dzięki Tobie, wiosenne poetyckie spotkania były takie kolorowe i takie ciepłe, pomimo, że czasem zacinał jeszcze śnieg i szarpał słowa zimny nadmorski wiatr....

"...Przebiśniegiem, zawilcem,
krokusem, pierwiosnkiem,
liryką i epiką -
znak, że mamy Wiosnę..."

To fragment wiersza, jakim od pewnego czasu budziliśmy corocznie po zimie Słupską Wiosnę Literacką. Wiersza napisanego przez Emilkę Waśniowską, ukochanego, cudownego Gościa literackich wiosen. Przyjeżdżała do Słupska każdego roku, począwszy od 1995 aż do 2004, kiedy to już widzieliśmy, jak dzielnie walczy z chorobą. Wielokrotnie uczestniczyła w spotkaniach ze studentami Pomorskiej Akademii Pedagogicznej, nauczycielami i bibliotekarzami i rodzicami uczniów różnych typów szkół, członkami koła Polskiego Towarzystwa Psychologicznego. Małgorzata Musierowicz napisała niedawno, że Emilka Waśniowska "chodzi sobie po świecie i zaraża miłością". Widzieliśmy to i czuliśmy na sobie. Czuli to wszyscy, którzy mieli możliwość uczestniczenia w spotkaniach z Nią. Po każdym takim spotkaniu Emilka zostawiała na twarzach dzieci uśmiech, w ich serduszkach radość, a w naszych, dorosłych duszach czułą refleksję o tym, jak wszyscy wokół potrzebują ciepłej życzliwości i zrozumienia. Była niezrównanym przykładem skutecznego zarażania ciepłem i życzliwością.

Emilko, śpieszyłaś się kochać ludzi, a my z tego korzystaliśmy ..... ten pośpiech i ogrom miłości został dla nas w Twoich wierszach....

"Do widzenia Emilko ... "
Agata Szklarkowska i nauczyciele - bibliotekarze, pracownicy PBW w Słupsku

Emilia Waśniowska (1954 - 2005)

26 listopada 2006 r. mija rok od dnia, w którym z żalem pożegnać musieliśmy Emilię Waśniowską, poetkę i znakomitego pedagoga. W tym dniu szczególnie czule będziemy o niej myśleć, wspominać ze szczególną tęsknotą w sercach, w które zapadła na zawsze, dzięki chwilom, jakie z Nią spędzilismy tutaj, nad morzem, w Słupsku, w czasie literackich spotkań.

Wyjątkowa postać Emilii Waśniowskiej sprawiła, że wyjątkowa jest też pamięć o Niej. Myśli o Emilce krążą więc nie tylko wśród najbliższych Jej osób, nie tylko wśród tych, z którymi na co dzień żyła i pracowała. Z nami Emilia Waśniowska spotykała się sporadycznie zaledwie, w czasie kilku edycji Słupskiej Wiosny, ale intensywność ciepłych emocji w tych krótkich jednorocznych spotkaniach była tak duża, że także my czujemy się bliskim przyjaciółmi Emilii.

"Zarażeni miłością i ciepłem" Emilii pamiętamy o Niej nieustająco. Toteż dni, rocznicę Jej odejścia chcieliśmy uczcić skromną wystawą. Łączą nas z Emilią słowa, które zapamiętaliśmy i którymi nas obdarowała, zdjęcia ze spotkań autorskich, wiersze, które także nam zostawiła w pamięci i którymi nas wzruszała i radowała w słuchaniu ... i smutek, który czuliśmy, gdy odeszła ...

Zebraliśmy więc tę pamięć o Niej w drobnych jej śladach i przekazujemy czytelnikom odwiedzającym bibliotekę naszą ciepłą myśl o Emilce, zebraną słowami i obrazami, na pamiątkowej wystawie w Czytelni naszej biblioteki. Niektórzy, tak, jak my, dobrze pamiętają Jej obecność i dzięki tym pamiątkom przypomną sobie wspólne chwile. Inni będą mieli okazję poznać Kogoś, kto tak wiele Słupskich Wiosen owinął wyjątkową serdecznościa i zostawił tę serdeczność w naszych wspomnieniach na wieczną pamiątkę ...


Zdjęcia w wystawy - z naszych wspomnień o Emilii Waśniowskiej

Pamięci Emilii Waśniowskiej poświęcona jest piosenka, do której tekst napisał Grzegorz Tomczak, a muzykę skomponował Mariusz Matuszewski. Dnia 24 maja 2006 roku utwór ten premierowo wykonany został przez Jerzego Hamerskiego i Grzegorza Tomczaka podczas koncertu zespołu Łejery, którego wysłuchaliśmy w czasie XIII Słupskiej Wiosny Literackiej.

Żal jest

(że nie ma z nami Emilii)

Sowy się patrzą, jakby zgłupiały,
widać brakuje im słowa,
którego zawsze w nadmiarze miały -
gdzież ono mogło się schować?

Słowo, jak zawsze chowa się w wierszach,
które, na szczęście, spisane.
Więc zostawiła nam coś Emilka
do poczytania nad ranem!

Była poetką, matką i muzą
naszej łejeskiej familii;
szkoda, naprawdę szkoda
i żal jest,
że nie ma z nami Emilii.

Nie zaśpiewamy z Ukraińcami
w jurcie mongolskiej po polsku,
nie przerzucimy się dowcipami
o politykach i wojsku.

Ci, co Ją znali i pokochali
złożą swój podpis pod wnioskiem:
szkoda, naprawdę szkoda
i żal jest,
że nie ma z nami Waśniowskiej.

Jedno jest pewne, teraz umiemy
strach, nawet straszny, oswoić
jak sobie radzić ze strachem, wiemy.
Ale jak smutek ukoić?

Ci, co Ją znali i pokochali
złożą swój podpis pod wnioskiem:
szkoda, naprawdę szkoda
i żal jest,
że nie ma z nami Waśniowskiej.
Była poetką, matką i muzą
naszej łejerskiej familii;
szkoda, naprawdę szkoda
i żal jest,
że nie ma z nami Emilii.

Szkoda, naprawdę szkoda
i żal jest,
że nie ma z nami Waśniowskiej.

promocja@pbw.slupsk.pl



Serdecznie pozdrawiam!
Agata Szklarkowska
Wydział Informacyjno - Bibliograficzny PBW w Słupsku
ul.Jaracza 18 a
76-200 Słupsk